Apel 2 grudnia 2012 roku

Assalamu alejkum,
Szanowni Państwo, Drodzy Przyjaciele,

Buduje się przez lata, zniszczyć można w oka mgnieniu…

Istnienie Muzułmańskiego Związku Religijnego w Rzeczypospolitej Polskiej, a tym samym życie religijne naszej społeczności zostało poważnie zagrożone. Postanowiono usunąć muftiego ze stanowiska, zdyskredytować tym samym tatarskich muzułmanów w oczach opinii społecznej, krajowych oraz zagranicznych instancji rządowych oraz wyznaniowych.

Podczas kongresu w 2004 roku ogromną większością głosów powołano na muftiego Tomasza Miśkiewicza. Młody człowiek podjął ten obowiązek i zawsze traktował go poważnie.

Myślę, że każdy przyzna, iż w ostatnich latach w MZR oraz w całej polskiej wspólnocie muzułmańskiej bardzo wiele zmieniło się na lepsze. Jesteśmy dobrze postrzegani w kraju i za granicą, rozwijamy swoją działalność i sporo jeszcze przed nami. To zasługa wielu uczciwych, pracowitych ludzi, którzy dla wspólnoty, dla MZR czynią bardzo wiele. Nie da się tu pominąć działań muftiego. Są jednak osoby, które uważają, że mufti się nie sprawdził, że nie poradził sobie ze wszystkimi sprawami. Cóż… Rzeczywiście, można mieć do muftiego rozmaite zastrzeżenia, ale trzeba przy okazji dokonać osobistego uczciwego rozliczenia: co zrobił dla MZR i muzułmańskiej wspólnoty każdy z nas? Czy wspieraliśmy muftiego tylko w duchu, czy również w działaniach? Czy może dzieliliśmy wszystko ma moje – dobre – i cudze, o które niech się martwi mufti.

Muzułmański Związek Wyznaniowy to nasze wspólne dobro. Obowiązki ma mufti i obowiązki mamy my. Podstawowym jest współdziałanie. Dla wspólnego dobra musi być porozumienie, współpraca, zrozumienie, że MZR to nie każda gmina i każdy człowiek osobno, a wszyscy razem. WSPÓLNIE tworzymy MZR. Mufti jest jego – i naszym – zwierzchnikiem religijnym. Uszanujmy to. Uszanujmy siebie wzajemnie. Niczego nie załatwimy krzykiem, agresją, obelgami.

Wiele godnych osób wzywa do opamiętania, do spokojnego rozwiązania sytuacji. List-wezwanie przesłał profesor Selim Chazbijewicz. Drodzy Przyjaciele, proszę o uważne przeczytanie i rozważenie słów profesora. Działajmy wszyscy na rzecz zgody i dobra własnego.

Pozwolę sobie także zaapelować do stron konfliktu: czas już najwyższy na opamiętanie. Muzułmański Związek Religijny jest dobrem całej społeczności, a ona pragnie konstruktywnego rozwiązania.

Pozdrawiam
Musa Czachorowski