Arabska Wiosna 5 marca 2012 roku

Wydarzenia „Arabskiej Wiosny” wzbudziły uwagę na całym świecie. Wywołały także falę zainteresowania arabską historią, tradycjami oraz religią. Telewizja, radio i prasa publikuje więc na ten temat wiele, chociaż, niestety, nie zawsze z sensem. Oto np. w lutowym numerze miesięcznika „Focus” znalazł się tekst pt. „Arabska Wiosna Ludów” autorstwa Kazimierza Pytki. Dziennikarz opisuje w nim powierzchownie pewne historyczne, polityczne i społeczne uwarunkowania w świecie arabskim. Cóż, jego prawo. Tekst wszakże zilustrowany jest mapką z konturami państw arabskich Bliskiego Wschodu i północnej Afryki. Od czterech miast odprowadzone są wskaźniki zakończone fotografiami: z Rijadem zwiany jest Osama bin Laden, z Tikritem – Saddam Husajn, z Syrta – Muammar Kadafi, zaś z Mekką – Prorok Mahomet. W legendzie podano: „Miejsca urodzenia kluczowych postaci islamu”.

Tę dziwną klasyfikację my, muzułmanie Rzeczypospolitej Polskiej odebraliśmy z niemiłym zaskoczeniem. Co mają bowiem wspólnego bin Laden, Kadafi, Husajn z osobą Proroka Muhammda? Jakim to cudem trzech tyranów stało się „kluczowymi postaciami islamu”? Coś takiego może stwierdzić jedynie kompletny ignorant, ewentualnie człowiek chcący okazać swoje lekceważenie islamowi, religii, która piętnuje ludzi tego typu. W imieniu polskiej społeczności muzułmańskiej stwierdzamy stanowczo: Saddam Husajn, Muammar Kadafi i Osama bin Laden nie są jakimikolwiek „kluczowymi postaciami islamu”.

Zaskakujące jest ponadto zamieszczenie wizerunku jakiegoś brodatego mężczyzny w turbanie, który ma być niby Prorokiem Muhammadem. Podejmując temat dziennikarz powinien wiedzieć, że nie ma żadnego wyobrażenia twarzy Proroka, a jakiekolwiek związane z tym spekulacje rysunkowe są w islamie zakazane. To nietrudne przecież do zapamiętania: nie istnieją wizerunki Proroka Muhammada, nie wypada więc ich stwarzać.

Być może dla Kazimierza Pytki oraz w ogóle dla redaktorów „Focusa” powyższe sprawy nie mają znaczenia. Dla muzułmanów – tak, są istotne. Nie zgadzamy się na czynienie ze zbrodniarzy „kluczowych postaci islamu”. Nie chcemy, aby preparowano wyobrażenie Proroka Muhammada. Tekst w „Focusie” spełniłby swe zadanie równie dobrze bez tego. Najwyższe Kolegium Muzułmańskiego Związku Religijnego w Rzeczypospolitej Polskiej zawsze chętnie służy dziennikarzom pomocą w wyjaśnianiu muzułmańskich problemów. Niech brak dostatecznej wiedzy nie niszczy dobrej atmosfery.

PRZEWODNICZĄCY NAJWYŻSZEGO KOLEGIUM
Mufti Tomasz Miśkiewicz