Polski Kurban Bajram 2013 14 października 2013 roku

Kolejny już raz, jak od wielu wieków, polscy muzułmanie obchodzić będą Święto Ofiarowania – Kurban Bajram – Eid al-Adha, jedno z najważniejszych świąt islamu. Jego głównym elementem jest złożenie ofiary ze zwierzęcia, upamiętniające tradycję proroka Abrahama, który swoją bezgraniczną wiarę w Boga gotów był potwierdzić ofiarą z syna, Ismaiła. Bóg jednakże nie przyjął jej, a zamienił na ofiarę ze zwierzęcia. Święto Ofiarowania celebrowane jest uroczyście przez cały, blisko półtoramiliardowy świat muzułmański. W Polsce obchody Kurban Bajramu – Eid al-Adha rozpoczną się 15 października i potrwają do 18 października br. We wszystkich meczetach oraz domach modlitw przewidziane są okolicznościowe modlitwy i ceremonie.

Początki islamu na terenach Rzeczypospolitej sięgają XIV wieku, gdy w Koronie i na Litwie zaczęli osiedlać się pochodzący ze Złotej Ordy Tatarzy wyznania muzułmańskiego. Sześć wieków tatarskiej obecności to m.in. meczety i muzułmańskie gminy, samodzielne oddziały wojskowe ze własnymi imamami w polskiej armii, muzułmańskie modlitwy za pomyślność Ojczyzny, poczucie polskości w tatarskich sercach. Tak, bowiem owi Tatarzy- muzułmanie uważali się i wciąż uważają za Polaków. Ich nazwiska, takie jak chociażby Kryczyński, Sulkiewicz, Bajraszewski, Achmatowicz, Jeljaszewicz, Szyryński, zapisały się na trwałe w polskiej historii. Do tatarskiego pochodzenia przyznawali się m.in. Henryk Sienkiewicz, Bruno Abdank-Abakanowicz, Jan Dobraczyński. Długa byłaby ta lista…

Dzisiaj tatarska mniejszość liczy około 5 tysięcy osób. Z licznych niegdyś muzułmańskich świątyń pozostają w granicach Polski tylko dwa meczety, w Kruszynianach i Bohonikach, uznane za Pomniki Historii. Trzeci meczet – w Gdańsku – otwarty został w roku 1990. Od 1925 roku działa Muzułmański Związek Religijny w Rzeczypospolitej Polskiej, posiadający gminy wyznaniowe w Białymstoku, Bohonikach, Kruszynianach, Gdańsku, Warszawie, Bydgoszczy i Podlodowie. W roku 1992 powstał Związek Tatarów Rzeczypospolitej Polskiej, zajmujący się działaniami kulturalno-społecznymi. Najwięcej Tatarów – około dwóch tysięcy – zamieszkuje na Podlasiu, w Białymstoku i okolicy. Większe skupiska tatarskie to Warszawa i Gdańsk, zaś mniejsze ilości znajdziemy m.in. w Poznaniu, Wrocławiu, Krakowie, Katowicach, Szczecinie, Jeleniej Górze, Trzciance, Wałczu, Zgorzelcu, Oleśnicy, Suwałkach i Wałbrzychu.

Tegoroczne święto – Kurban Bajram – zapowiada się dla polskich wyznawców islamu przygnębiająco, aby nie rzec – tragicznie… Przez sześć minionych wieków Państwo Polskie nigdy nie zakwestionowało żadnych działań swoich muzułmanów, które wynikałyby z nakazów religijnych. Obecnie postanowiono pozbawić Tatarów – a tym samym całą polską społeczność muzułmańską – rzeczy tak dla nich ważnej, jak możliwości złożenia ofiary, będącej nie tylko jednym z najważniejszych nakazów muzułmańskiej wiary, ale też stanowiącej dziedzictwo kulturowe o wielowiekowym tradycji. Kurban nie jest bowiem wyłącznie kawałkiem mięsa, a potwierdzeniem wiary, duchowym przeżyciem, spoiwem muzułmańskiej wspólnoty. To akty głębokiej pokory wobec Boga i tego, co Stwórca daje wszystkim ludziom niezależnie od wyznania.

Wprawdzie unijne rozporządzenie 1099/2009 mówi, że: (15) „[…] należy wyłączyć z zakresu stosowania niniejszego rozporządzenia imprezy kulturalne, podczas których stosowanie się do wymagań dobrostanu zwierząt [tj. do zakazu uboju bez ogłuszania] miałoby negatywny wpływ na charakter tych imprez. (16) Należy wyłączyć z zakresu stosowania niniejszego rozporządzenia uśmiercanie zwierząt odbywające się podczas tych imprez, pod warunkiem że działania te nie mają wpływu na rynek produktów pochodzenia zwierzęcego i nie są motywowane celami związanymi z produkcją.”

A także: (18) „Odstępstwo od ogłuszania w przypadku odbywającego się w rzeźni uboju zgodnego z obrzędami religijnymi zostało przyznane przez dyrektywę 93/119/WE. […] W rezultacie niniejsze rozporządzenie respektuje wolność wyznania i prawo do uzewnętrzniania religii lub przekonań poprzez uprawianie kultu, nauczanie, praktykowanie i uczestniczenie w obrzędach, co zapisano w art. 10 Karty praw podstawowych Unii Europejskiej.”

Tyle razy rozlegało się przy rozmaitych okazjach: „To nasi Tatarzy, nasi muzułmanie…”, „walczyli pod Grunwaldem, w powstaniach narodowych, w wojnie polsko-bolszewickiej 1919-1920, w Kampanii Wrześniowej 1939, pod Monte Cassino…”, „mogą być pomostem między Wschodem a Zachodem…” Dzisiaj okazuje się jednak, że nie mają oni prawa do wolności wyznawania swojej religii ani też do kultywowania dziedzictwa kulturowego…

Musa Czachorowski
Rzecznik prasowy Muftiego RP

 

P.S. Przeciwnicy uboju religijnego (rytualnego, bez ogłuszania) przedstawiają go jako krwawy akt średniowiecznego barbarzyństwa. W efekcie wiele osób opowiada się za jego zakazem, tak naprawdę nie mając realnego wyobrażenia nie tyle nawet o istocie uboju religijnego, co nie zdając sobie sprawy z zasad tzw. uboju tradycyjnego, czyli z ogłuszaniem. Wielokroć można odnieść wrażenie, że alternatywą uboju bez ogłuszania jest… puszczenie zwierzęcia wolno, zdrowego i całego!

Przypomnijmy zatem, że ubój religijny polega na jednokrotnym cięciu ostrym nożem, mającym na celu przecięcie tętnic szyjnych i natychmiastowe skrwawienie zwierzęcia. Właśnie jednokrotność cięcia i odpowiednia ostrość noża są czynnikami zmniejszającymi do minimum odczuwanie nieuniknionego bólu. Zwierzę błyskawicznie traci świadomość, a do czasu ustania czynności serca – czyli do rzeczywistej śmierci – nie wykonuje się żadnych czynności rzeźniczych.

Ubój tradycyjny polega natomiast na tym, że zwierzę najpierw poddawane jest brutalnemu i bolesnemu ogłuszeniu, m.in. prądem poprzez przyłożenie elektrod na głowie lub na głowie i ciele zwierzęcia, urządzeniem bolcowym penetrującym lub niepenetrującym, poprzez przemieszczenie kręgów szyjnych lub uderzenie w głowę, poprzez trucie tlenkiem lub dwutlenkiem węgla, albo prądem w kąpieli wodnej. Następnie dokonuje się równie brutalnego zarżnięcia. W rezultacie zwierzę dwukrotnie doświadcza maksymalnego stresu i bólu. Ogłuszenie nie zawsze jest w pełni skuteczne – wówczas sprawia się zwierzęta wpół żywe. Do takiej sytuacji nigdy nie dochodzi podczas uboju religijnego.