Pomagamy Krymskim Tatarom! 26 maja 2014 roku

Muzułmański Związek Religijny już od pierwszych wiadomości o dramatycznej sytuacji na Krymie i ucieczce wielu tatarskich rodzin przed rosyjską agresją przygotowywał się do wspierania współwyznawców i pobratymców – Tatarów Krymskich.

Polskę i Krym, niegdyś Chanat Krymski, wiążą rozliczne, głębokie więzi. Dość przypomnieć, że blisko sto lat temu, gdy po upadku cesarstwa rosyjskiego na Krymie budowano Krymską Republikę Ludową (1917-1919), w jej rządzie znaleźli się polsko-litewscy Tatarzy oraz Polacy, zesłani tam przez carat. Premierem rządku krymskiego był generał Maciej Sulejman Sulkiewicz, zamordowany przez bolszewików w roku 1920, ministrem sprawiedliwości Aleksander Achmatowicz, zaś Polak nazwiskiem Dąbrowa został ministrem aprowizacji: to tylko kilka nazwisk, ale było ich o wiele więcej. Polska starała się wówczas o protektorat nad Krymem z ramienia Ligi Narodów: być może, gdyby go uzyskała, historia półwyspu i tamtejszych Tatarów potoczyłaby się zupełnie inaczej.

Obecnie w Polsce przebywa kilka rodzin Tatarów Krymskich. Znajdują się one w trzech albo czterech ośrodkach dla uchodźców: ze wszystkimi przedstawiciele Muzułmańskiego Związku Religijnego utrzymują stały kontakt. Koordynatorem tych działań jest Lilla Świerblewska, angażuje się w nie również Anna Mucharska i Iza Melika Czechowska. Jako jedna z pierwszych z pomocą tatarskim rodzinom pośpieszyła Dżenneta Bogdanowicz z „Tatarskiej Jurty” w Kruszynianach. Wsparcie tatarskiej społeczności Sokółki zgłosiła Lila Asanowicz. Musa Czachorowski utrzymuje ponadto kontakt z ukraińskimi i tatarskimi działaczami obywatelskimi we Lwowie, gdzie schroniło się około 2 tysięcy krymskich uchodźców. Jak dowiedział się Czachorowski, władze miejskie przydzieliły im pomieszczenie, gdzie mogą się wspólnie modlić. Najbliższe meczety znajdują się bowiem w Mukaczewie (na Zakarpaciu) oraz w Kijowie. Tatarzy Krymscy nie chcą być dla nikogo ciężarem: niektórzy otworzyli tatarską restaurację lub znaleźli inną pracę. Część jednak jest zdecydowana wyjechać dalej. Czy do Polski? Nie wiadomo, każda rodzina ma swoje własne plany i problemy.

Polska społeczność tatarska pragnie pomóc tym rodzinom Tatarów Krymskich, które są już na terenie naszego kraju. Niebawem jedna z nich będzie mogła opuścić ośrodek dla uchodźców i zamieszka w Białymstoku. Trwa poszukiwanie możliwości zamieszkania i pracy dla pozostałych. Przedsięwzięcia te wspiera, a także inicjuje mufti Tomasz Miśkiewicz oraz Najwyższe Kolegium Muzułmańskie. Dzięki temu 19 maja br. założono specjalne konto bankowe na wpłaty w intencji pomocy Krymskim Tatarom.

numer konta:
37 1540 1216 2054 4457 2134 0008
Nazwa konta:
Muzułmański Związek Religijny w Rzeczypospolitej Polskiej Najwyższe Kolegium
Tytuł wpłaty:
Pomoc Krymskim Tatarom

Z radością stwierdzamy, że jest już odzew na rozesłany dopiero co apel: otrzymaliśmy potwierdzenia pierwszych wpłat, dokonanych przez polskich naukowców, przyjaciół tatarskiej społeczności, ludzi wielkiego serca. Ogromnie dzięki! Liczymy na to, że Polacy, tak doświadczeni przez historię, okażą zrozumienie dla sytuacji Krymskich Tatarów i wspomoga naszą akcję.