Tatarska poezja w Białymstoku Piątek, 30 września 2016 roku

W ostatnim dniu września 2016 roku w Sali Różowej Wojewódzkiego Ośrodka Animacji Kultury przy ulicy Kilińskiego w Białymstoku odbył się wieczór literacki Selima Mirzy Chazbijewicza i Musy Çaxarxana Czachorowskiego, promujący ich wspólny tomik poezji „Tylko niebo”. Organizatorami spotkania był WOAK oraz Najwyższe Kolegium Muzułmańskie MZR w RP.

Z tej okazji sala została ozdobiona obrazami poznańskiej malarki Elwiry Sobolewskiej-Waliszewskiej, przedstawiającymi meczety znajdujące się na przedwojennych ziemiach polskich. Ustawiono też stoisko z wydawnictwami, gdzie można było zakupić głównie książki autorstwa bohaterów wieczoru, w tym tomik „Tylko niebo”. Część wydawnictw, numery „Przeglądu Tatarskiego” oraz „Rocznika Tatarów Polskich” można było otrzymać bezpłatnie. Dużo osób przybyło wcześniej i ci, którzy nabyli tomiki, mogli uzyskać autografy autorów. Obaj poeci chętnie składali podpisy na swoich dziełach.

Po godzinie 18 w imieniu WOAK-u, współorganizatora spotkania, powitała gości Barbara Popławska. Następnie Halina Szahidewicz, występująca w roli prowadzącej, przedstawiła autorów i oddała im głos. Poeci chętnie opowiadali o swoim pochodzeniu oraz inspiracjach, o tym, co skłoniło ich do wydania wspólnego zbiorku. Zebrani mogli wysłuchać utworów  w ich własnej interpretacji na zmianę z recytacjami Elwiry Szehidewicz i Adasia Półtorzyckiego, członków Tatarskiego Zespołu Dziecięco-Młodzieżowego „Buńczuk”. Elwira należy do niego od początku, Adaś natomiast jest już z nowego pokolenia.

Pani Halina opowiedziała o swojej znajomości z obu panami i przypomniała, że od początku działalności „Buńczuka” w jego repertuarze znajdowały się wiersze Selima Chazbijewicza, a później doszły również utwory Musy Czachorowskiego, jako poetów tatarskich. Przypomniała, że pierwszy tomik poezji Selima wydany był przez Wojewódzki Dom Kultury, który później zmienił nazwę na WOAK. Autorzy bardzo ciekawie opowiadali o rubajach, o ich pochodzeniu i specyfice tej formy poetyckiej, a także o miejscu, jakie zajmowały w życiu ludzi Wschodu. Ujawnili ponadto, co skłoniło ich do zmierzenia się z tym rodzajem twórczości.

Spotkanie było naprawdę ciekawie, co poświadcza fakt, że trwało ponad dwie godziny, po których nastąpiła mniej oficjalna część. Wielu gości skorzystało z możliwości rozmowy z autorami i uzyskania autografów. Zebrani mieli możliwość napicia się herbaty, kawy, zjedzenia słodkości, w tym tradycyjnej tatarskiej halwy i podyskutowania o wieczorze.

Emilia Ziółkowska
Fot. Krzysztof Edem Mucharski