Tatarski obelisk w Piaśnicy Piątek, 15 kwietnia 2016 roku

W Piaśnicy koło Wejherowa odbyło się 15 kwietnia br. odsłonięcie pamiątkowego obelisku ku czci Leona Najman-Mirzy Kryczyńskiego w Piaśnicy, zamordowanego przez Niemców w grudniu 1939 roku razem z około 12 tys. polskiej, pomorskiej inteligencji. Tatarska społeczność dobrze wie, kim był Kryczyński, którego postać i dokonania, niestety, jakby nieco się zacierały. Dobrze zatem, że inicjatywa Jerzego Dżirdżisa Szahuniewicza, prezydenta Związku Szlachty Tatarskiej byłego Wielkiego Księstwa Litewskiego, przywraca go ogólnopolskiej świadomości.

Po długich perypetiach, a właściwie walce o urzeczywistnienie idei postawienia obelisku w piaśnickim lesie, największym po obozie w Stutthofie miejscu kaźni ludności polskiej na Pomorzu, doszło do jej szczęśliwego zakończenia. Uroczystość zgromadziła licznych gości krajowych i zagranicznych. Zjawili się przedstawiciele władz, duchowieństwa, organizacji kombatanckich i społecznych, uczniowie, harcerze i weterani. Byli Tatarzy Krymscy, z Białorusi, Ukrainy oraz Obwodu Kaliningradzkiego. Naszą społeczność reprezentowali m.in. Dżemila Smajkiewicz-Murman, Ajsza Szabanowicz, Omar Asanowicz, Emir Bogdanowicz, Grzegorz Dżemil Bohdanowicz, Adam Murman i Olgierd Chazbijewicz. Uświetniła imprezę asysta wojskowa: poczet sztandarowy, kompania honorowa oraz orkiestra 3 Flotylli Okrętów z jej dowódcą, kmdr. Kazimierzem Pulkowskim. Przybył również komendant Portu Wojennego w Gdyni kmdr Andrzej Łysakowski.

Rozległy się w piaśnickim lesie słowa muzułmańskiej modlitwy prowadzonej przez Mustafę Konopackiego. Zabrzmiały werble… Pochyliły się sztandary… W asyście marynarzy z kompanii honorowej 3 Flotylli Okrętów ustawiły się delegacje z wieńcami, m.in. od Marszałka   Województwa Pomorskiego, Urzędu do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, związków kombatanckich, Tatarów. Oddano cześć Tatarowi, Polakowi, muzułmaninowi – Leonowi Najman-Mirzie Kryczyńskiemu, wiceprezesowi Sądu Okręgowego w Gdyni, którego prochy spoczywają wśród tysięcy pomordowanych współobywateli.

Musa Czachorowski