Prezentacja wydawnictw w Sokółce – relacja Poniedziałek, 21 lutego 2022 roku

Po kilkunastomiesięcznej przerwie z powodu epidemii, członkowie zespołu wydawniczego Najwyższego Kolegium Muzułmańskiego MZR w RP pojawili się w Sokółce, prezentując publikacje z ostatnich dwóch, a nawet trzech lat.

Spotkanie planowano od dawna, ale sytuacja wciąż nie była sprzyjająca. Wreszcie zapadła jednak stanowcza decyzja: „Jedziemy!”. Wszystko uzgodnione zostało z Lilą Asanowicz, prezesem Stowarzyszenia Uniwersytet Trzeciego Wieku w Sokółce, oraz Maciejem Szczęsnowiczem, przewodniczącym zarządu Muzułmańskiej Gminy Wyznaniowej MZR w Bohonikach, którzy podjęli się organizacji wydarzenia. Najwyższe Kolegium Muzułmańskie MZR w RP wystąpiło w roli partnera.

12 lutego br. z tatarskimi książkami oraz czasopismami przyjechali do Sokółki: Barbara Pawlic-Miśkiewicz – szefowa zespołu wydawniczego NKM MZR, Musa Czachorowski – redaktor naczelny „Przeglądu Tatarskiego”, Dżaneta Miśkiewicz z kancelarii Muftiatu oraz imam Mirzogolib Radzhabaliev – tym razem w roli audiowizualisty. W kawiarni Lira Sokólskiego Ośrodka Kultury, gdzie zebrało się już około pięćdziesięciu osób, powitała ich Lila Asanowicz, niestrudzona inicjatorka rozlicznych przedsięwzięć.

Przywiezione z Białegostoku wydawnictwa ledwie mieściły się na dużym stole, za którym na ekranie odbywała się wizualizacja tego wszystkiego, co dzięki staraniu MZR ukazało się od końca roku 2019 do początku 2022. A jest tego – książek, czasopism, płyt CD, map – naprawdę sporo. Każdą pozycję omawiali Barbara Pawlic-Miśkiewicz wspólnie z Musą Czachorowskim. Zespół wydawniczy może poszczycić się interesującym dorobkiem, w którym znajdziemy m.in. publikacje historyczne, wspomnieniowe, religijne – dla dorosłych oraz dzieci. Środki na nie pochodzą z jednej strony z dotacji Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, z drugiej zaś pozyskiwane są przez muftiego Tomasza Miśkiewicza ze źródeł zagranicznych.

To sympatyczne i długo oczekiwane przez obie strony spotkanie zakończyło się poczęstunkiem, który przygotował Maciej Szczęsnowicz, czyli sam szef Zajazdu u Mahmeda w Bohonikach. Płow smakował wspaniale, nie ustępowały mu samsy, a pierekaczewnik z jabłkami – palce lizać! Dodajmy, że był jeszcze wyśmienity sernik z brzoskwiniami, dzieło Lili Asanowicz. Cudo. Sokółka górą!

(Red.)

Fot. Krzysztof Edem Mucharski, Dżaneta Miśkiewicz